Czyli o tym jak się odchudzam, i o przemyśleniach z tego powodu wynikających i nie tylko
piątek, 30 sierpnia 2013
Prawdziwe jedzenie...
Jeśli zagłębimy się w skład poszczególnych produktów spożywczych, można się przerazić. Bardzo często nieświadomie nie kupujemy jedzenia, tylko produkty jedzeniopodobne, w których składzie dominują chemiczne dodatki, produkty które nasycone są pestycydami i metalami ciężkimi. Wiele barwników uznawanych za potencjalnie niebezpieczne znajduje się w produktach dla dzieci – płatkach śniadaniowych, jogurtach, serkach czy mlecznych deserkach. Warto je znać i wybierać świadomie produkty bez ich dodatku.
Producenci nie wiedzą, ile danego składnika jem w ciągu dnia. A ja nie chodzę z kalkulatorkiem i nie liczę, czy już przekroczyłem dopuszczalną dawkę jednego czy drugiego konserwantu. Obawiam się, że nikt nie ma nad tym kontroli i nikt nie wie też, jakie w dłuższej perspektywie ma to konsekwencje dla jego zdrowia. Nie wiemy, jak wpłynie na nas kumulacja różnych związków chemicznych.
Ja na przykład przestałem kupować większość wędlin, bo jest w nich więcej chemii niż mięsa.
Zresztą w ogóle mało jest dziś produktów, które są prawdziwym jedzeniem.
czwartek, 29 sierpnia 2013
Myślenie o odchudzaniu...
Czy warto myśleć o odchudzaniu?
Powiem wam, że warto! Nawet bardzo.
Choć czasami psuje ono doby nastrój.
Powiem wam, że warto! Nawet bardzo.
Choć czasami psuje ono doby nastrój.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Dziś poniedziałek i ważenie
Bałem się jak nie wiem co. Nie czulem zbytnio, że chudnę. Ale spadłem 20 deko. Nie dużo przez tydzień ale to też coś jest. Znaczy się, że tendencja jest prawidłowa. To do następnego poniedziałku wago.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Znowu ważenie
Ważenie nie było radością samą w sobie. Niestety walka z wagą wydaje się być walką z wiatrakami. Ale nie przejmuję sie zbytnio. Czekam do nastepnego ważenia za tydzień.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
zalewają nas informacje
Nie jest prawdą, że zalewają nas informacje.
Owszem, otrzymujemy mnóstwo komunikatów, ale to nie są informacje, bo nie odzwierciedlają realnego świata, to po prostu słowa słowa słowa (lub obrazki).
Dostajemy mnóstwo komunikatów, które mają wymusić na nas określone działanie (reklamy, wypowiedzi "expertów", kazania różnego typu), ale żeby dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda świat, co tam świat, jak wygląda Polska, co tam Polska, jak wygląda nasze życie, to trzeba się o tę informację starać, szukać jej, odgrzebywać spod sterty nic nie mówiących słów i obrazów.
Łatwo jest dowiedzieć się, gdzie kupić sery zagrodowe albo kto produkuje prawdziwy sok? Albo jakie są postulaty ruchów miejskich w naszej metropolii? Albo jak zebrać pieniądze na niesponsorowany koncert? Albo w jakich proporcjach wydano unijne pieniądze w danym projekcie na administrowanie nim i na realizację zadania? Albo jak urzędnicy planują przebudować główny plac w naszym mieście? Albo co zawiera parówka? Albo na czym opierają się produkty finansowe oferowane nam dla zagospodarowania naszych nadwyżek? Łatwo? Naprawdę te informacje nas zalewają?
Wymieniam zarówno informacje o negatywnym jak i pozytywnym charakterze. Niełatwo je uzyskać, więc przestańmy bredzić, że informacje nas zalewają, bo zwalnia nas to z obowiązku- tak, to słowo - wyszukania tych informacji. Mamy taki obowiązek jako obywatele, konsumenci, podatnicy, rodzice, itp.
Owszem, otrzymujemy mnóstwo komunikatów, ale to nie są informacje, bo nie odzwierciedlają realnego świata, to po prostu słowa słowa słowa (lub obrazki).
Dostajemy mnóstwo komunikatów, które mają wymusić na nas określone działanie (reklamy, wypowiedzi "expertów", kazania różnego typu), ale żeby dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda świat, co tam świat, jak wygląda Polska, co tam Polska, jak wygląda nasze życie, to trzeba się o tę informację starać, szukać jej, odgrzebywać spod sterty nic nie mówiących słów i obrazów.
Łatwo jest dowiedzieć się, gdzie kupić sery zagrodowe albo kto produkuje prawdziwy sok? Albo jakie są postulaty ruchów miejskich w naszej metropolii? Albo jak zebrać pieniądze na niesponsorowany koncert? Albo w jakich proporcjach wydano unijne pieniądze w danym projekcie na administrowanie nim i na realizację zadania? Albo jak urzędnicy planują przebudować główny plac w naszym mieście? Albo co zawiera parówka? Albo na czym opierają się produkty finansowe oferowane nam dla zagospodarowania naszych nadwyżek? Łatwo? Naprawdę te informacje nas zalewają?
Wymieniam zarówno informacje o negatywnym jak i pozytywnym charakterze. Niełatwo je uzyskać, więc przestańmy bredzić, że informacje nas zalewają, bo zwalnia nas to z obowiązku- tak, to słowo - wyszukania tych informacji. Mamy taki obowiązek jako obywatele, konsumenci, podatnicy, rodzice, itp.
"Hamburger in vitro" zadebiutował
Pierwszy w historii hamburger wyhodowany w laboratorium z komórek macierzystych krowy został zjedzony. - Wygląda identycznie, a smak ma zbliżony do mięsa, chociaż "czegoś" mu brakuje. Pomimo tego, że wiedziałam, że nie zawiera tłuszczu, myślałam, że będzie bardziej soczysty - w taki sposób swoje pierwsze spostrzeżenie po zjedzeniu hamburgera opisała ochotniczka.
Czy to jenak nadal haburger?
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/hamburger-in-vitro-zadebiutowal,94742,1,0.html
Czy to jenak nadal haburger?
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/hamburger-in-vitro-zadebiutowal,94742,1,0.html
piątek, 2 sierpnia 2013
Miał sześć lat, ważył 125 kg. Chorobliwie otyły chłopiec zmarł
Sześcioletni chłopiec, który ważył 125 kilogramów zmarł w szpitalu w rumuńskiej Krajowej. Mimo wysiłków lekarzy, chłopca cierpiącego na chorobliwą otyłość, nie udało się uratować.
Miał sześć lat, ważył 125 kg. Chorobliwie otyły chłopiec zmarłponiedziałek, 22 lipca 2013
Widok wyświetlacza wagi może dawać radość
Poniedziałek?
Dzień jak co dzień.
Jak zwykle po siedemnastej prezentacja możliwości naturalnej utraty wagi. Trochę osób. Czuć wakacjami.
Ważenie.
I brak wiary na co patrzę. Wyświetlacz się zatrzymał. To prawie niemożliwe. Znów ponawiam próbę ważenia. A jednak sytuacja się powtarza. Ponad 4 kg mniej. W tydzień? Taaak!. To w sumie 38 kilogramów. Nareszcie zeszło poniżej 120. To 116,1 kg na dzień dzisiejszy. Jak tak dalej pójdzie to plan zostanie wykonany przed czasem.
Jest co świętować!
Dzień jak co dzień.
Jak zwykle po siedemnastej prezentacja możliwości naturalnej utraty wagi. Trochę osób. Czuć wakacjami.
Ważenie.
I brak wiary na co patrzę. Wyświetlacz się zatrzymał. To prawie niemożliwe. Znów ponawiam próbę ważenia. A jednak sytuacja się powtarza. Ponad 4 kg mniej. W tydzień? Taaak!. To w sumie 38 kilogramów. Nareszcie zeszło poniżej 120. To 116,1 kg na dzień dzisiejszy. Jak tak dalej pójdzie to plan zostanie wykonany przed czasem.
Jest co świętować!
niedziela, 21 lipca 2013
pragnienie bycia szczupłym?
Czy masz pragnienie bycia szczupłym? Czy twoje myśli kierujesz ku celowi, jakim jest utrata wagi?
Ten post jest dla tych ludzi, których pragnienie bycia zdrowym jest na tyle wystarczające silne, że są w stanie przezwyciężyć umysłowe lenistwo i chodzenie na łatwiznę.
Buduj wyraźny obraz Twojego pragnienia. Rozmyślaj o nim, wydobywając z niego te szczegóły, które wydają się szczególnie dla Ciebie istotne. Dzięki takiej postawie Twoje pragnienia staną się silniejsze. To dzięki temu będziesz mógł skupić swoja uwagę na nich.
Za pragnieniem bycia zdrowym i szczupłym powinieneś postawić konkretny cel do zrealizowania Następnie musisz znaleźć niezachwianą wiarę w to, że właściwie już jesteś szczupły, że właściwie to tylko chwila jak po to sięgasz i tak się staje. Czy twoje pragnienie bycia szczupłym przybrało fizyczny kształt? Czy już przeżywasz w umyśle radość z tego powodu? Często lubię odwoływać się do pewnej mądrej księgi Biblii. To w niej czytamy, że Jezus powiedział: „O cokolwiek prosicie w modlitwie, wierzcie, że otrzymacie”. Czy w wyobraźni zaprojektowałeś swoje działania, tak jakbyś to robił, kiedy się staną namacalne? Trzymaj się tego i nie zachwiej się w wierze w to, że jest ona prawdziwa.
A jeszcze jedno. Pamiętaj abyś był wdzięczny, kiedy to, czego pragniesz, stanie się rzeczywistością. Ten, który potrafi szczerze dziękować Bogu za rzeczy, które posiada tylko w swojej wyobraźni, ma prawdziwą wiarę. Dzięki takiej postawie staje się on bogaty i sprawia, że pragnienia stają się rzeczywistością.
Pamiętaj, odpowiedź na modlitwę nie przychodzi według wiary, kiedy mówisz, ale według wiary, kiedy działasz. Wniosek nasuwa się sam. Nie możesz tylko wyznaczać specjalnych godzin na rozmyślanie a następnie wyrzucasz to ze swego umysłu się obżerasz. I tak codziennie?
Nie wyznaczaj sobie i Bogu jednego dnia na realizacje swoich pragnień bycia zdrowym czy szczupłym. Aby zrealizować swoje pragnienia, musisz działać przed dni, miesiące a może nawet lata. Tu naprawdę nie wystarczą specjalne godziny czy tabletki „cud”. Tu nie ma ściemy. Parafrazując znane powiedzenie: Modlitwą i pracą ludzie się odchudzają.
Ten post jest dla tych ludzi, których pragnienie bycia zdrowym jest na tyle wystarczające silne, że są w stanie przezwyciężyć umysłowe lenistwo i chodzenie na łatwiznę.
Buduj wyraźny obraz Twojego pragnienia. Rozmyślaj o nim, wydobywając z niego te szczegóły, które wydają się szczególnie dla Ciebie istotne. Dzięki takiej postawie Twoje pragnienia staną się silniejsze. To dzięki temu będziesz mógł skupić swoja uwagę na nich.
Za pragnieniem bycia zdrowym i szczupłym powinieneś postawić konkretny cel do zrealizowania Następnie musisz znaleźć niezachwianą wiarę w to, że właściwie już jesteś szczupły, że właściwie to tylko chwila jak po to sięgasz i tak się staje. Czy twoje pragnienie bycia szczupłym przybrało fizyczny kształt? Czy już przeżywasz w umyśle radość z tego powodu? Często lubię odwoływać się do pewnej mądrej księgi Biblii. To w niej czytamy, że Jezus powiedział: „O cokolwiek prosicie w modlitwie, wierzcie, że otrzymacie”. Czy w wyobraźni zaprojektowałeś swoje działania, tak jakbyś to robił, kiedy się staną namacalne? Trzymaj się tego i nie zachwiej się w wierze w to, że jest ona prawdziwa.
A jeszcze jedno. Pamiętaj abyś był wdzięczny, kiedy to, czego pragniesz, stanie się rzeczywistością. Ten, który potrafi szczerze dziękować Bogu za rzeczy, które posiada tylko w swojej wyobraźni, ma prawdziwą wiarę. Dzięki takiej postawie staje się on bogaty i sprawia, że pragnienia stają się rzeczywistością.
Pamiętaj, odpowiedź na modlitwę nie przychodzi według wiary, kiedy mówisz, ale według wiary, kiedy działasz. Wniosek nasuwa się sam. Nie możesz tylko wyznaczać specjalnych godzin na rozmyślanie a następnie wyrzucasz to ze swego umysłu się obżerasz. I tak codziennie?
Nie wyznaczaj sobie i Bogu jednego dnia na realizacje swoich pragnień bycia zdrowym czy szczupłym. Aby zrealizować swoje pragnienia, musisz działać przed dni, miesiące a może nawet lata. Tu naprawdę nie wystarczą specjalne godziny czy tabletki „cud”. Tu nie ma ściemy. Parafrazując znane powiedzenie: Modlitwą i pracą ludzie się odchudzają.
Subskrybuj:
Posty (Atom)